Adwentowy program

Adwentowy program – Homilia 1 Niedziela Adwentu rok C

 

Stoimy u progu kolejnego Adwentu w naszym życiu. Każdy początek, rozpoczynanie czegokolwiek – także Adwentu – ma sens tylko w jednym przypadku: gdy mamy przed sobą cel owego początku, gdy wiemy po co. Całe zresztą życie, które z woli Bożej rozpoczęliśmy kiedyś – i wszystkie jego etapy – mają jedynie sens, gdy do czegoś prowadzą, czemuś służą i mają cel.

Bez celu nie ma sensu rozpoczynać czegokolwiek! Życie bez celu jest stracone i prowadzi do nicości. Wydaje się, że świat, który jest naszym światem, cierpi na duchową chorobę polegającą na zagubieniu sensu swojego istnienia, na nihilizm, czyli wpadł w pokusę bezsensowności. Prawdziwym zagrożeniem dla dzisiejszego człowieka nie jest ani cierpienie, ani choroba, ani kataklizmy, ani nawet sama śmierć, lecz pokusa nicości, bezsensu – brak odpowiedzi na pytanie po co, dlaczego.

Dramat bezsensowności, nihilizmu, sugestywnie opisuje św.Makary (+335), biskup Jerozolimy, w swojej homilii: „Biada drodze, po której nikt nie chodzi i nie słyszy się na niej głosu człowieka; staje się bowiem kryjówką dzikich zwierząt. Biada duszy, jeśli Pan nie przechadza się w niej, jeśli Jego głos nie odpędza duchowych srogich zwierząt zła i przewrotności. Biada domowi, jeśli w nim nie mieszka właściciel! Biada ziemi, jeśli zabraknie rolnika, który by ją uprawiał! Biada okrętowi, gdy brak mu sternika, albowiem (…) zginie na pewno. Biada duszy, jeśli nie ma w niej prawdziwego Sternika, Chrystusa!”

Celem i kresem liturgicznego Adwentu jest spełnienie ludzkiej nadziei na przyjście Syna Bożego, a także Boże Narodzenie. Celem ludzkiego adwentu jest ostateczne poznanie Boga.

Już pierwsze czytanie z Księgi Jeremiasza wprowadza nas w klimat oczekiwania na przyjście Kogoś, na spełnienie celu istnienia Narodu Wybranego. A przecież naród żydowski jest tu przykładem całej ludzkości tęskniącej za spełnieniem celu swojego istnienia, jakim jest rozwikłanie największej zagadki życia: Boga-Zbawiciela! „Oto nadejdą dni, kiedy wypełnię pomyślną zapowiedź, jaką obwieściłem domowi izraelskiemu i domowi judzkiemu”. „W owych dniach i w owym czasie wzbudzę Dawidowi potomka sprawiedliwego…”  „W owych dniach Juda dostąpi zbawienia, a Jerozolima będzie mieszkała bezpiecznie”.

Ale zbawienie nie odnosi się jedynie do człowieka – zbawienie dotyczy także kosmosu. Kosmos bowiem, całe Boże dzieło stwórcze, potrzebuje Bożego wybawienia. „Wiemy bowiem, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wdycha w bólach rodzenia. Lecz nie tylko ono, ale i my sami (…) oczekując przybrania za synów – odkupienia naszego ciała” (Rz 8,22n).

Także w lekturze ewangelii spotykają się zapowiedź zniszczenia Jerozolimy i końca czasów.Zniszczenie, koniec opisany jest w odnoszącym się do czasów ostatecznych stylu apokaliptyki.

Wszystko ma swój koniec. Jezus zapowiada koniec miasta świętego i koniec wszystkiego. Podobnie jak inne miasta Wschodu, tak również Jerozolima doświadczy katastrofy o rozmiarach gigantycznych. Będzie to godzina śmierci miasta, godzina jego zniszczenia. Katastrofa ta jednak ma swój cel: ukaże wierzącym prawdziwy sens świętego miasta, prawdziwy cel każdego kultu – cel, ku któremu skierowane było od początku całe jego istnienie: przyjście Syna Bożego.

Jezus uczy nas zatem rozumienia istnienia miast i cywilizacji, a nawet rzeczy najświętszych dla nas, podług wzoru, którym jest Jego własne życie: śmierć osoby, śmierć miasta, cywilizacji nie jest unicestwieniem w znaczeniu powrotu do nicości, lecz jest ukazaniem prawdziwego celu, prawdziwego – choć najczęściej ukrytego – sensu wszelkiego życia, jakim jest panowanie Chrystusa.

Czuwajcie! Chrystusowe Czuwajcie oznacza: uczcie się odczytywać cel ostateczny wszystkiego, co bezpośrednio oglądacie, co spotykacie, co przyciąga waszą uwagę. Czuwać znaczy wiedzieć i rozumieć, że śmierć, że koniec nie stanowi ostatecznej odpowiedzi na pytanie o sens życia, sens istnienia całej rzeczywistości; czuwać znaczy akceptować własną śmierć, śmierć rozumianą jako upadek własnej kultury i cywilizacji, czego prawdopodobnie jesteśmy obecnie świadkami. Każdy koniec ma za cel wskazywać na Boga, prowadzić do Boga!

Upadek rzeczy, podobnie jak upadek Syjonu, Jerozolimy, jest znakiem kolejnego etapu zbliżania, przybliżania się Boga, Jego królowania. Jest znakiem powszechności zbawienia nie tylko człowieka, ale i całego wszechświata, kosmosu. „A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, gdyż zbliża się wasze odkupienie”.