Katastrofa Tupolewa – kazanie przed Królem Norwegii

Msgr. Lucjan Skolik

Kazanie  wygłoszone w luterańskim kościele Trójcy Świętej  w Oslo 13.04. 2010 r. podczas celebrowanej przez bp. Bernta Eidsviga Mszy św. żałobnej za śp. Lecha Kaczyńskiego, Prezydenta RP i pozostałe Ofiary katastrofy pod Smoleńskiem

 

Deres Kongelige Høyheter,

Ekscelenser, mine Damer og Herer,

Cierpienie prawie codziennie dotyka każdego z nas. Jest wkomponowane w ludzkie życie. Jakoś musimy sobie z nim radzić. Niekiedy jednak pojawiają się cierpienia wyjątkowo bolesne. Tak dotkliwe, że przelewają się jakby na zewnątrz i rozlewają na innych,  nawet na społeczeństwo. Rozsądny człowiek każdego wyznania i każdej religii udaje się ze swoim cierpieniem do Boga, by Mu się poskarżyć na to, co go spotkało, by Mu pokazać bolące miejsca, u Niego szukać pociechy i wyjaśnienia tajemnicy cierpienia. I nawet, gdy w modlitwie nie usłyszy od swojego Stwórcy zadowalającej odpowiedzi, to ze spotkania z Panem życia i śmierci wychodzi wewnętrznie uspokojony, jakby pojednany z cierpieniem.

Tragedia, jaka się wydarzyła pod Smoleńskiem, należy do cierpień, które prócz wymiaru indywidualnego, osobistego – ja sam straciłem w niej wypróbowanego i szlachetnego Przyjaciela i kilku dobrych Kolegów – posiada wymiar społeczny, narodowy.

Zginął w niej Pan Profesor Lech Kaczyński, Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej razem z Małżonką. Jakie wymowne jest dziś to razem! Ślubowali sobie kiedyś miłość dopóki śmierć ich nie rozłączy. Nawet śmierć ich nie rozłączyła! Oboje wierzący i praktykujący o głębokim, jasnym i dla wszystkich czytelnym profilu wiary.

Wraz z nimi zginęło kilkadziesiąt osób elity politycznej naszej Ojczyzny, odpowiedzialnych za różne obszary życia społecznego. Nauczyciele akademiccy i wojskowi (10 generałów), dyplomaci i parlamentarzyści (3 wicemarszałków Sejmu), biskupi i księża. Ludzie odpowiedzialni za obiektywne badanie najnowszej historii Polski i świadkowie tej historii (Pan Ryszard Kaczorowski, były Prezydent RP na Uchodźstwie i Pani Anna Walentynowicz, legenda Solidarności). Ludzie kształtujący teraźniejszość i przyszłość Polski. Ludzie prawicy i lewicy.

Oni wszyscy zginęli razem!  Podróżowali razem, by oddać hołd zakopanej w katyńskich mogiłach prawdzie o kainowej zbrodni sowieckiego systemu. Prawda ta, by  wreszcie ukazać się całemu światu bez politycznej cenzury i w pełnym blasku, potrzebowała – jak się zdaje – aż tak wielkiej ofiary. Na pewno wyda ona swój dojrzały owoc pojednania.

Ważne jest w tej tragedii to razem, zwłaszcza ze względu na jej  wymiar społeczny. Wszyscy Oni, Ofiary, dziś dają nam lekcję spoza granicy śmierci. Jej tematem jest niepewność ludzkiego życia. Niepewność narzuca dynamikę i pośpiech. Dlatego temat lekcji można by też sformułować inaczej, gdyby zacytować poetę: Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą.  Tak, trzeba się śpieszyć z kochaniem, zwłaszcza, gdy różnimy się między sobą poglądami. Trzeba się śpieszyć, bo dziś żyjemy razem, obok siebie, w jednej przestrzeni, jakby na pokładzie jednego samolotu, który może się nazywać TU – 154, Polska, Norwegia, rodzina… Ta tragedia każe nam postawić sobie z nową ostrością pytanie o jakość naszego ­osobistego i społecznego razem.

Dzisiaj, w paschalnym czasie, przedkładamy nasz ból i naszą dezorientację Jezusowi Zmartwychwstałemu. Jesteśmy z Nim razem. On jest zawsze z nami. Teraz z nami się wzrusza, jak przy grobie Łazarza. W najświętszej Eucharystii i przez Nią On jest w nas, a my w Nim. Dlatego, jak kiedyś pojednał ludzkość z Ojcem, tak dziś jedna nas z cierpieniem. Dzięki temu pojednaniu cierpienie traci swoje jadowite żądło. Boli, ale nie zabija miłości. Cierpienie pojednane, zanurzone w Chrystusie, potrafi ustrzec przed rozpaczą i nienawiścią.

I jeszcze jedno razem. Nasza tragedia ma taki wymiar, także społeczno polityczny, że nie mogła jej pomieścić katolicka katedra w Oslo. Jesteśmy razem w luterańskiej świątyni dedykowanej Świętej Trójcy i jest z nami Jego Królewska Wysokość Harald V. Bardzo wysoko cenimy sobie obecność Waszej Królewskiej Wysokości i Jego Małżonki Sonii oraz Księżniczki Mette-Marit i za nią gorąco dziękujemy. Dziękujemy także za przybycie na wspólną modlitwę pozostałym Osobom, które towarzyszą Królowi. Dziękujmy przedstawicielom Rządu, Parlamentu i władz samorządowych.

Sa Majesté le Roi Harald V est ici avec nous. Nous apprécions hautement votre présence Majesté et celle de Votre Epouse Sonia et dela Princesse Mette-Marit.Nous vous en remercions chaleureusement. Nous remercions aussi les autres personnes qui accompagnent le Roi d’être venues à cette prière commune.

Jeg vil gjerne få uttrykke min dypfølte takknemlighet overfor representantene fra Regjering, Storting og de øvrige som er til stede.

Nous sommes ensemble avec nos amis Norvégiens, avec les représentants du Corps diplomatique accrédités au Royaume de Norvège.

Je voudrais remercier l’évêque Kvarme, évêque luthérien, pour nous avoir ouvert les portes de ce vénérable temple pour notre prière commune.

Je voudrais adresser des paroles exceptionnelles de remerciements à l’évêque Bernt Eidsvig, évêque catholique de Oslo. Od pierwszych chwil, gdy usłyszał o tragedii okazywał swoje głębokie przejęcie i prawdziwie ojcowskie serce dla nas Polaków, stanowiących prawie połowę wiernych w jego diecezji. Au nom de nos tous, Polonais, présents ici, je remercie vous tous pour votre prière, pour votre présence ensemble avec nous.

W imieniu nas, tu zebranych Polaków, dziękuję wszystkim za modlitwę, za bycie razem z nami.

Wieczny odpoczynek racz zmarłym dać Panie. A światłość wiekuista niechaj im świeci.