„Panie, chcemy ujrzeć Jezusa”

V Niedziela Wielkiego Postu, Dąbrowa, 25 marca 2012 r.

„Panie, chcemy ujrzeć Jezusa.” Nie sądzę, by na tej Mszy był ktoś, kto dziś, teraz, w tej chwili nie miałby tego samego pragnienia. Zatem, mimo że historyczne, życzenie to pobrzmiewa także dziś: Chcemy ujrzeć Jezusa. Przecież w tym celu, by ujrzeć Jezusa, odbywamy pielgrzymki, przyjmujemy sakramenty, podejmujemy wielkopostną duchową wędrówkę i zwyczajnie chodzimy do kościoła.

Przypomnijmy: oto Jezus wybrał się do Jerozolimy na Święto Paschy. Pojawiają się tam także nieliczni Grecy, którzy przyszli do Filipa, prosząc, by mogli porozmawiać z Jezusem. Filip powiedział o tym Andrzejowi i obaj poszli do Jezusa i przedstawili mu prośbę Greków. Nie wiemy, co Mu powiedzieli ani o co pytali. Wiemy natomiast, jaką odpowiedź dał im, tym nielicznym, Jezus.

Dla nas, ludzi kultury euro-atlantyckiej XXI wieku, Grecy są niewielkim narodem, liczącym ok. 10 milionów obywateli żyjących na południowo-wschodnim krańcu Europy, niemal na granicy z Azją. Jednak w czasach Jezusa Grecja, podbita przez Rzymian, znajdowała się w centrum imperium rzymskiego. Historycy rzymscy napisali, że zwycięzcy Rzymianie zostali kulturalnie podbici przez pokonanych Greków. Rzym nie był już tym samym po podbiciu Grecji. Kulturą rzymskiego imperium staje się kultura grecka. Warto przypomnieć, że także w czasach Nowego Testamentu to język grecki niesie Ewangelię. Zresztą także Stary Testament został swego czasu przetłumaczony na grecki i nosił nazwę Septuaginty.

Zetknięcie i obcowanie chrześcijaństwa z grecką kulturą, językiem, sztuką, filozofią, które trwało około czterech wieków, pobudziło do twórczej refleksji na wielu obszarach wiary i ludzkiej myśli. Niezwykle żywe stały się w związku z tym pytania: Bóg czy bogowie, kim jest człowiek, jaką wartość w sferze wiary ma ludzki rozum, jaki sens mają wydarzenia ludzkiego życia  i dzieje społeczno-polityczne, jakie znaczenie ma życie i śmierć? Wszystkie te pytania, zarówno chrześcijan wykształconych w greckiej kulturze, a także pogan kultury greckiej, jakie formułowano pod adresem chrześcijaństwa wyrażają się właściwie w prośbie kilku Greków z dzisiejszej Ewangelii: Chcemy ujrzeć (poznać) Jezusa.

Więc, choć nie wiemy, o co owi pobożni helleniści pytali Jezusa, to jednak na podstawie odpowiedzi, jakiej Jezus im udzielił, możemy zrekonstruować ich pytania.

Musieli Go pytać o śmierć, skoro im powiedział, że śmierć nie ma sensu sama w sobie, ponieważ sensem śmierci jest życie na podobieństwo ziarna wrzuconego w ziemię.

Nie mogli nie pytać o Boga, skoro przybyli do Jerozolimy, by oddać pokłon Bogu w czasie święta. Jezus mówiąc o Bogu – Miłości stwierdził, że choć jest nękany przez „tę godzinę”, godzinę swojej bliskiej śmierci, to jednak jest pewny, że Bóg – Jego Ojciec –nie opuści Go, lecz otoczy chwałą! Tak opowiedział im o Swoim Bogu!!!

Musieli Go pytać o tajemnicę i sens Jego życia, skoro  Jezus zapowiada, że prawdziwy cel Jego życia zostanie wyjaśniony w śmierci: „A Ja, gdy zostanę wywyższony nad ziemię, przyciągnę wszystkich do siebie”.

A my, z jakim pragnieniem zobaczenia – poznania Jezusa i z jakimi pytaniami przychodzimy dziś do Niego?

Co będzie w Polsce z wiarą?

Jaki będzie klimat w mediach wokół wiary?

Co będzie z religią w szkole?

Jaka jest przyszłość młodych?

Czy ostoi się Kościół, który dotąd pomagał przez setki lat zachować naszą tożsamość narodową i ludzką?

Jak poradzimy sobie z naszymi narodowymi wadami: rozwiązłością, alkoholizmem, brakiem poszanowania cudzej własności, zanikiem kultury politycznej i kultury języka…

Czy naprawdę pragniemy poznać i zobaczyć Jezusa, zapytać Go o Jego Boga? Czy nie szukamy Boga kreowanego przez nas samych, na nasze wyobrażenia i według naszych możliwości? Czy w naszym życiu pozwalamy Bogu być Bogiem?

Gdy chcemy zobaczyć, poznać Jezusa idźmy, jak Grecy, do Filipa i z Filipem do Andrzeja… Do Kościoła, do Ewangelii – tam idźmy, gdzie On jest; szukajmy Go razem tam, gdzie można Go spotkać! I pozwólmy Mu się „wchłonąć”! Bo mocniejszy – Bóg – „wchłania” nas, pozwalając nam być bardziej sobą.