Drzewo Życia – 5. Niedziela Wielkanocna

1Medytacja na 5. Niedzielę Wielkanocną

 

O tej tajemnicy Jezusa chciałbym pomedytować razem z Wami, którą On  dziś dwukrotnie ujawnia nam w słowach: Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia (J 15,1). Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami (J 15,5). Jakie jest znaczenie pojęcia krzew w odniesieniu do Jezusa? Co znaczy, że Ojciec Jezusa jest tym, który ów Krzew uprawia? I co znaczy, że uczniowie są latoroślami?

Obraz krzewu każe nam przywołać na pamięć te karty Biblii, w których jest mowa o drzewie. Dwie z nich chcę przypomnieć, te z początku, i te z końca Pisma Świętego.

Zawsze zajmowały człowieka dwa centralne aspekty  ludzkiej egzystencji: tajemnica życia i tajemnica dobra i zła. Z pomocą Bożego Objawienia znajdował człowiek rozjaśnienie tych misteriów.

Kto nie zna biblijnych początków świata i ludzkości, kto nie zna historii Raju i drzewa życia?

W środku ogrodu natomiast rosło drzewo życia oraz drzewo poznania dobra i zła (Rdz 2,9). Symbol drzewa życia znany jest nie tylko tradycji biblijnej. Według pisemnych wschodnich przekazów starożytnych ludów w centrum ziemi rosło drzewo życia, rodzące owoce nieśmiertelności, którymi żywili się bogowie.

Tekst biblijny jednak przedstawia odmienną myśl i podpowiada, że drzewo życia oraz drzewo poznania dobra i zła były również w zasięgu ręki człowieka, nie tylko Boga, choć dla człowieka objęte zakazem spożywania jego owoców. Wyciągnięcie ręki po „zakazany owoc” oznacza, że człowiek od zarania swojego istnienia świadomy był swojej skończoności, śmiertelności. Mógłby jednak tę własną egzystencjalną granicę pokonać dzięki pokarmowi danemu mu przez Boga. Symbol drzewa poznania dobra i zła nie ma odpowiednika w mitologiach starożytnych. Oba drzewa pojawiają się w Ogrodzie Eden zanim znalazł się tam człowiek. Oznacza to, że zarówno nieśmiertelność, jak i określenie tego, co jest dobre, a co złe, zastrzegł Bóg dla siebie.

Obraz drzewa życia pojawia się dwukrotnie na końcu Biblii, w Apokalipsie: Zwycięzcy pozwolę jeść z drzewa życia, które znajduje się w raju Boga (Ap 2,7).  Na środku placu miasta, pomiędzy brzegami rzeki rośnie drzewo życia rodzące owoce dwanaście razy. Wydaje ono owoc co miesiąc, a jego liście służą narodom jako lekarstwo (Ap 22,2).

Drzewo życia – symbol życia, którym jest Bóg! Drzewo poznania dobra i zła – symbol wszechwiedzy Boga, który jako jedyny wie, co naprawdę jest dobre, a co złe dla człowieka.

Jeśli Jezus mówi o sobie: Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, to znaczy, że On jest nowym drzewem życia. On daje życie (wieczne), bo jest jego źródłem – zasadzony pośród ludzkości przez Ojca, który jest tym, który stale uprawia, kultywuje ludzkość. Jezus, sam, jako Nowy Adam, synteza ludzkości, w Krzyżu jest „przycinany” przez Ojca, uczy się i chce się uczyć spełniać wolę Ojca, który jako jedyny wie, co jest dobre dla Syna (Krzyż!). Dlatego Syn – jako Krzew – daje człowiekowi to życie nieśmiertelne, którego od zarania pragnął. Człowiek nie musi już świętokradzko wyciągać rękę po życie wieczne. Otrzymuje je w darze – jako Chrystusowa winorośl – gdy tylko trwa w Nim, Chrystusie. Dlatego, kiedy Jezus ujawnił uczniom, że On Jest prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec tym, który uprawia może następnie powiedzieć im, kim oni naprawdę są: latoroślami. Uczniowie Jezusa odnajdują w Nim swoja tożsamość – są Jego latoroślami. Nie są jabłkami, gdy On jest winnym krzewem! Gdy trwają w Nim, odnajdują swoje człowieczeństwo utracone przez próbę rajskiej kradzieży. Gdy trwają w Nim przestają się wreszcie dehumanizować, są ludźmi, braćmi dla siebie, bo latoroślami Pana, liśćmi służącymi narodom za lekarstwo!